Nasi partnerzy

  • Autokompleks
  • image
  • image
  • image
  • Instal-mont
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image

Tymowa

Administrator.

TYMOWA

 

Wieś wzmiankowana ok. 1215. W XV w. Posiadała prawo niemieckie. Parafia powstała prawdopodobnie w 2 połowie XIII w., pierwsza wzmianka 1325. szkoła istniała 1596. patron parafii: Matka Boża Różańcowa.

Kronika od 1600, księgi metrykalne od 1608.

Mieszkańców (ms): Tymowa 1300, Tworkowa (5) 699, Katolików: 1999.

Kościół p.w. św. Mikołaja bpa – trzynawowy, drewniany, konstrukcji zrębowej, szalowany, kryty eternitem, zbudowany 1764 staraniem ks. Franciszka Kossakowskiego, w tym samym roku poświęcony. Powiększony 1913 wg projektu arch. Z. Hendla. Wewnątrz polichromia figuralna i ornamentalna 1913. Ołtarz główny i dwa boczne rokokowe, wyk. 2 połowa XVIII w. Staraniem ks. F. Kossakowskiego. Ołtarz boczny klasycystyczny XIX w. Chrzcielnica kamienna, barokowa XVIII w. Ambona rokokowa 1766.

Dzwonnica wolnostojąca, murowana, otynkowana, w kształcie arkady, wzniesiona XIX/XX w. Trzy dzwony odlane 1926.

Odpust: 6 XII. i w I niedzielę października

Plebania murowana, kryta dachówką, zbudowana w 1968.

„Schematyzm diecezji Tarnowskiej”

na rok 1977 z prywatnych zbiorów p. Marka Gierczyńskiego

 

 

 

 

OD 1909 DO DZIŚ

KÓŁKO ROLNICZE W TYMOWEJ

 

Jednym ze znanych i interesujących się historią Tymowej oraz działaniem na rzecz rozwoju miejscowości jest pan Marek Gierczyński, Pełnomocnik Zarządu Kółka Rolniczego w Tymowej, obecnie inicjator działalności świetlicy internetowej w Tymowej.

Zechciał podzielić się z Czytelnikami „Czasu Czchowa” swoimi wiadomościami, za co dziękujemy.

 

Do 1947 lub 8. roku prezydium Gminnej Rady Narodowej mieściło się w Tymowej (siedziba gminy). Wieś Tymowa miała herb. Był to podwójny tępy topór na zielonym tle.

/Archiwum Sądowe – Sąd Rejonowy w Brzesku/

Historia Kółka Rolniczego w Tymowej…

Kółko Rolnicze zostało założone w czasie akcji galicyjskiej, prowadzonej przez ks. Stojałowskiego w 1909. Teren pod „bazę” został zakupiony przez pierwszych działaczy Kółka. Prezesem został Gawron, nauczyciel miejscowej szkoły, a sekretarzem – piśmienny mieszkaniec wsi (co należało do rzadkości) – Barwiołek. Zakupili pod siedzibę Kółka teren narożny przy drodze głównej w stronę Krynicy – za 400 koron austriackich w złocie. Po wojnie tam też mieściła się siedziba gminy. Ostatnim wójtem gminy (gromady) był Józef Klimas (obecnie w jego domu mieszka sołtys Tymowej – Zbigniew Chojecki).

Po wybuchu I wojny światowej teren ten sprzedano, powtórnie go zakupiono w 1933, wyodrębniono wtedy z Kółka Rolniczego sekcję mleczarską i w tym miejscu powstała oprócz siedziby Kółka i prezydium Gromadzkiej Rady Narodowej – mleczarnia. Po II wojnie światowej powstała Okręgowa Mleczarnia, dopiero wówczas nasza w Tymowej, upadła.

Jeszcze w 1929 roku również z Kółka Rolniczego wyodrębniła się sekcja ochrony i pożarnictwa, tak powstała OSP Tymowa. Kółko działało cały czas i jako jedyne na terenie gminy Czchów przetrwało dzięki zapałowi i inwencji tutejszego Zarządu. W obecnej chwili to instytucja licząca sobie 140 kilka lat (pierwsze kółka powstały w Wielkopolsce, co należy do ciekawostek).

Zarząd Kółka Rolniczego:

Prezes – Stanisław Maciaś – pełni tę funkcję od 1996 roku; Kazimierz Włodarczyk, Marek Gierczyński – pełnomocnik, Jan Kołodziej, Stanisław Górski, Tadeusz Szot.

Warto dodać, iż Prezesem OSP w Tymowej jest Roman Karnafał, a Komendantem straży Tadeusz Szot.

 

Na podstawie rozmowy przygotowała J.D.

 

 

 

HISTORIA WSI I ZAŁOŻENIA DWORSKIEGO

 

KALENDARIUM

 

W 1215 roku pojawiają się pierwsze wzmianki o Tymowej. Ówcześnie znajdowało się tu sołtystwo z 2. łanami i karczmą oraz 22 łany kmiece. Nie było folwarku ani młyna.

Już wtedy istniała parafia z drewnianym kościołem p.w. św Marcina. Kościół był konsekrowany w 1277 roku.

Dziesięcinę z sołtystwa pobierał miejscowy pleban, a z łanów kmiecych kapituła krakowska z nadania Wincentego Kadłubka.

W tym czasie Tymowa była własnością szlachecką, dziedzicem wsi był Nanajko (Nanayko) Wielogłowski z rodu Starych Koni. Administracyjnie Tymowa należała do powiatu sądeckiego i dekanatu lipnickiego. W 1346 r. parafia w Tymowej przechodzi do dekanatu wojnickiego.

1401-1425 – w źródłach wymieniany jest sołtys wsi – Jakusz de Kowanczin (Caweczyn) de Thymowa (Timowa) i jego siostra Małgorzata oraz pleban – Marcin de Timowa

1505 r. – dziedzicem wsi był Stanisław Wielogłowski

1508-1515 r. jako dziedzic wymieniany był Andrzej Wielogłowski z Gorlic (prawdopodobnie syn Stanisława). Oprócz Tymowej był posiadaczem Sieprawy, Zawad, Kawęczyna, Gorlic, Druszkowa, części Prawkowic, Sokolej Góry oraz dworca w Krakowie obok klasztoru Bernardynów.

1503 r. Kasper, drugi syn Stanisława Wielogłowskiego był dziedzicem Jurkowa, Tworkowej, Dogalina, Zwoli, Wielkich i Małych Morawian oraz Sokolej Góry.

Od końca XVI w. następowało stopniowe, coraz większe rozdrobnienie własności Tymowej. Oprócz rodu Wielogłowskich w dokumentach pojawiają się inne nazwiska.

1581 r. – właścicielami Tymowej byli po części Jerzy, Kasper, Wojciech i Albert Wielogłowscy oraz Jan Jordan. W sąsiedniej Tworkowej dziedziczką była Magdalena Wielogłowska.

W 1629 r. w rejestrze poborowym wymieniany był Marcin Zabłocki, w 1680 – Pągowski, Joan Czarnek, Alberti Rozen, Barthol Bolek i Martini Lisowski. Prawie 200 lat później w 1855 roku właścicielami tabularnymi Tymowej byli: Helena Strobnicka, Józefa Samborska i inni. W 1886 r. jako właściciele wsi wymieniani byli J. Struszkiewicz, Aleksander Lgocki, Jakob Osiecki i Julia Rakowska.

W 1892 roku we wsi wymienione już były cztery większe osady (Biesiówka, Pawłowszczyzna, Czarkówka i Wnorowszczyzna) oraz 22 parcele. Biesiówkę i Pawłowszczyznę posiadali Lgoccy, Czarówka należała do Jana Osieskiego (Osieckiego?) i współwłaścicieli, a Wnorowszczyzna do Władysława Korosteńskiego.

Trudno obecnie ocenić, dlaczego doszło do tak wielkiego rozdrobnienia majątku w Tymowej. Prawdopodobnie nastąpiło to na skutek zubożenia rodziny Wielogłowskich, którzy odsprzedawali ziemię, bądź majątek był dzielony i przekazywany „po kądzieli” i stąd tak liczne różne nazwiska.

XIX/XX wiek – prawdopodobnie w tym okresie część Tymowej (od Lgockich) kupił Jan Goetz Okocimski, właściciel bardzo dobrze prosperującego browaru w Brzesku-Okocim.

Kupował on okoliczne, podupadające ówcześnie majątki szlacheckie, traktując to jako lokatę kapitału. Ostatnią właścicielką dworu w Tymowej (przed II wojną światową) była Irena Kurtz – wnuczka barona Jana Goetza (nieślubna córka jego syna), której zapisał on ten majątek. Matka Ireny była Żydówką, aby przejąć majątek Irena musiała przyjąć chrzest (warunek barona Goetza). Z tego powodu jej matka popełniła samobójstwo. Irena wyszła za mąż za Niemca – Kurtza, który rozpoczął starania o obywatelstwo polskie (znowu warunek barona). Jednak rozpoczęta w 1939 r. wojna zniweczyła wszystkie plany.

6.03.1945 r. – majątek Tymowej przeszedł na własność Skarbu Państwa,jego użytkownikiem zostały Lasy Państwowe. Na terenie dworu do dzisiaj ma swoją siedzibę Leśnictwo Tymowa, należące do Nadleśnictwa w Brzesku.

 

 

 

O TYMOWEJ – INACZEJ

 

Rozmowa z panią Emilią Hołyst – mieszkanką Tymowej, nauczycielką

 

Jak wyglądała Pani praca w tymowskiej szkole?

W Tymowej pracowałam przez cały czas pracy zawodowej, chociaż miałam do wyboru Tymową lub Iwkową. Wybrałam jednak Tymową, bo bliżej rodzinnego domu. Początkowo była to praca z najmłodszymi w klasach I do III. To najważniejsza praca i tu kładłam nacisk na czytelnictwo. Czytanie książek rozwijało spostrzeżenia, myślenie, wyobraźnię i chęć do zdobywania wiedzy. Zawsze lubiłam przyrodę, więc zaczęłam uczyć biologii. Młodzież uczyła się pracy na działce, sadziliśmy las. Organizowałam wiele wycieczek (w harcerstwie, na kółku przyrodniczym i LOP-ie). To wszystko związane było z poznawaniem ciekawych zakątków, pozwalało poznać swoje środowisko i je doceniać. Już wtedy dostrzegałam, że Tymowa to miejscowość o pięknym krajobrazie. Podobne położenie ma Wilno – wśród rozległych lasów.

Czy są jakieś ciekawostki, na jakie Pani jako biolog zwróciła w Tymowej uwagę?

W pierwszych latach mojej pracy dostrzegałam wiele siedlisk roślin chronionych: przebiśniegi, sasanki, zimowity, konwalie majowe, a w Rezerwacie „Bukowiec” – wilcze łyko, storczyki oraz wiele rzadkich zwierząt, np. kumaki górskie, traszki, jeże. Mobilizowałam młodzież do ochrony przyrody poprzez wiele wycieczek z kółka przyrodniczego i LOP-u. w swoich zadaniach pisali o tych miejscach, o Rezerwacie, o Tymowej. Pisali o rzeczce Tymówce, która płynie po licznych zakrętach przez lasy i pośród pól, poznawali przez to swoje okolice i przywiązywali się do nich. Brali udział w wielu konkursach i pracach a rzecz ochrony środowiska.

Zwykle zdobywali nagrody, wyróżnienia, potem były wyjazdy na Krajowy Zjazd Ochrony Przyrody do Warszawy, czy Chorzowa; pisali listy, pisma, artykuły do gazet i czasopism.

Jaka jest Tymowa? Jaka była?

Tymowa to miejscowość Pogórza Karpackiego w pobliżu najstarszego miasta – grodu czchowskiego. Krajobraz jest tu urozmaicony, bogata szata roślinna okrywa zbocza tymowskich pagórków. Zewsząd otoczona jest lasami. Społeczeństwo Tymowej jest serdeczne i szczere. Dobrze się tu pracowało. Spotykaliśmy się ze zrozumieniem i wzajemnym zaufaniem.

W latach 70. i później, młodzież emigrowała do miast, a na wsi panował regres. Dopiero w latach 80. zaczęło się zmieniać i po zdobyciu zawodu wracano na wieś. Zdobyta wiedza pozwalała niektórym rozwinąć uprawy roślin (truskawek, malin, porzeczek), hodowlę zwierząt, zaczęły powstawać sady, niektórzy zaś dojeżdżali do pracy do miast. Tak jak kiedyś dostrzegałam, że Tymowa to wioska przelotowa na trasie Krynica – Kraków, tak teraz ją postrzegam jako miejscowość znaczącą, rozwojową, pomimo niewielu nowych miejsc pracy. Tutaj trzeba samemu rozwijać swoje uprawy, hodowle. Wielu ludzi przenosi się z miast do małych miejscowości, na wieś, do Tymowej też przybywają nowi mieszkańcy. Obserwuję też inne korzystne sytuacje. Jeżdżę wiele po Europie, szczególnie do Szwajcarii. Tam wieś jest bardzo zadbana, kwiaty wokół domów… Szwajcarzy z turystyki uczynili narodowy przemysł, to kraj który na każdym kroku zdumiewa swoimi rozwiązaniami. Tymowa też zaczyna taka być. Staje się miejscowością turystyczną ze świeżym powietrzem i specyficznym klimatem. Ostatnio widać większy przyrost młodego pokolenia. Są też rodziny wielodzietnie, podtrzymujące tradycje i wartości swojej miejscowości. Młodzi budują domy obok swoich rodziców.

Natomiast w Szwajcarii, na wsi, można podziwiać stosunek tamtejszej ludności do rolnictwa. Choć mogliby zrezygnować z uprawy ziemi i importować tanią żywność, nie czynią tego, nie chcąc popadać w uzależnienie. Nadmienię jeszcze, że emeryci na wsi szwajcarskiej (po ukończeniu 50 roku życia) mieszkają w swoich domkach, wśród zieleni, uprawiają wszystkie warzywa i kwiaty. Można się wiele od nich nauczyć.

Czy miałaby Pani pomysł, żeby coś podpowiedzieć mieszkańcom Tymowej – obserwując tyle zmian i sytuacji w innych krajach Europy?

Rozwijajmy agroturystykę, zapraszajmy gości. Mamy zdrową żywność, Niemcy już chętnie wykupują nasze polskie wędliny, gdyż nie zawierają środków chemicznych. Papież przecież powiedział: - w Polakach drzemią ogromne talenty.

Niepokoi mnie jedna sprawa – ekologia. Jeszcze nie rozumiemy wszyscy, że warto zadbać o to, aby było czyste środowisko i mniej chorób. Już wiele pisałam o tym w swoich artykułach. Wyrzuca się opakowania, a potem… choć młodzież pozbiera, czy jest odpowiednie miejsce aby to złożyć? Za granicą są specjalne kubły, u nas, w miastach też, ale trzeba zadbać o wieś. Dobrze, że są zbierane surowce wtórne w ustalone dni, choć nie jest to dopracowane. Służby porządkowe za granicą systematycznie dbają o porządek z pieniędzy terytorialnych, np. w Szwajcarii.

Za granicą butelki ze szkła są powtórnie wykorzystywane, odeszli już od butelek foliowych. Wciąż musimy podnosić poziom edukacji ekologicznej.

Nie pracuje już Pani zawodowo, czym się Pani zajmuje?

Lubię wycieczki, wyjazdy zagraniczne, pielgrzymki, książki, pracę na działce, piszę artykuły. Mam wiele różnych warzyw, kwiatów, ziół, lansuję zdrową żywność. Te różne zainteresowania pozwoliły mi wiele przetrwać po odejściu z pracy zawodowej.